Instalacje elektryczne (II). Szczególnie zimą, gdy elektryka w samochodzie okazuje się zawodna, warto poświęcić kilkanaście minut instalacjom. Podstawowe zabiegi nie wymagają ani specjalnych narzędzi, ani umiejętności

Wiele czynności konserwacyjnych i sprawdzających możemy wykonać samodzielnie. – Obecnie dostępne są różne środki chemiczne umożliwiające profesjonalne zabezpieczenie styków elektrycznych czy też przewodów wysokiego napięcia – podkreśla inż. Marek Nodzyński, ekspert w dziedzinie serwisowania aut.

Należy pamiętać o sprawdzeniu podstawowych elementów, takich jak złącza żarówek, stan naładowania akumulatora, wartość napięcia ładowania, oczyszczenie zacisków akumulatora. Ważne jest sprawdzenie i ewentualne oczyszczenie miejsca połączenia przewodu masowego łączącego akumulator z nadwoziem (często występuje tam korozja), stanu świec zapłonowych czy też żarowych, stanu oraz naprężenia paska klinowego czy też wielorowkowego, a przy przebiegach rzędu 150 tys. km – stanu szczotek w alternatorze i rozruszniku.

– Obecnie akumulatory w wielu przypadkach już po 3-4 latach ulegają zużyciu w sposób nagły, bez wcześniejszych, widocznych dla kierowcy oznak utraty sprawności – dodaje inż. Nodzyński. – Dlatego też okresowa kontrola ich stanu jest bardzo ważna. W przypadku niskiego napięcia akumulatora należy jak najszybciej go naładować przy użyciu prostownika, najlepiej prądem nieprzekraczającym 1/10 pojemności znamionowej, tzn. 5 A dla baterii 50 Ah.

Aby tego uniknąć, należy okresowo dokonywać przeglądu i konserwacji instalacji. Jednak taką konserwację, wykonywaną przynajmniej raz na 2-3 lata, warto zlecić profesjonalnemu serwisowi ze względu na możliwość uszkodzenia wtyczek czy też styków albo spowodowania występowania błędów w elektronice. Wówczas zachodzi konieczność wykasowania powstałych błędów za pomocą specjalistycznych urządzeń diagnostycznych. Ważną sprawą jest też dbałość o przewody wysokiego napięcia oraz ich okresową wymianę.

Źródło